poniedziałek, 27 lipca 2015

Czas wrócić?

Do napisania tego posta zbieram się od początku wakacji.Mam w głowie kilka pomysłów na fajne zdjęcia, niestety nie ma kto ich zrealizować, bo sama nie dam rady.Dzisiejsze są bardzo spontaniczne i nie należą do najlepszych. Na dziesięć zdjęć mogę pokazać tylko cztery, które są w miarę okej. Moje wakacje nie należą do najciekawszych, nigdzie nie wyjeżdżałam, nie wliczając jednodniowych wycieczek. Trochę uzupełniam szafę, głownie zaopatrując się na zimę haha, braki w kosmetykach, których mam naprawdę bardzo mało.Kiedy nigdzie nie wychodzę siedzę z aloesem na twarzy lecząc twarz i oglądam youtube oraz snapy osób, które obserwuję, czyli zazwyczaj blogerów, vlogerów i Kwiata. Co do Dawida, to nie miałam okazji powiedzieć Wam, ale byłam na jego drugim koncercie, który odbył się w Ełku. Stałam w pierwszym rzędzie pod sceną, przed koncertem pogoda nie dopisała, bo była ogromna ulewa, ale czego się nie robi dla idola, prawda? W trakcie występu zabrakło prądu i scena zgasła a impreza się skończyła. Na dole wstawię link do nagrania z koncertu.

Do następnego posta







niedziela, 22 marca 2015

Piątek trzynastego

Od 13 marca minęło już sporo czasu. Ale chcę Wam powiedzieć czy okazał się dla mnie typowym dniem.
Nie mogę odpowiedzieć jednoznacznie, w połowie był bardzo szczęśliwy, bo spełniłam jedno
z postanowień noworoczny, z drugiej strony przytrafiło mi się trochę nieszczęść.
Może zacznę od tej dobrej części. W końcu nadszedł dzień, na który długo czekałam. Mianowicie koncert.
DAWID KWIATKOWSKI POP&ROLL ! Pojechałam z koleżanką. Ponad godzinę czekałyśmy przed
drzwiami wejściowymi do klubu w tłumie, który cały czas się powiększał. Nie stałyśmy na końcu
z czego się cieszyłyśmy, ale za to zostałyśmy trochę poobijane. Nigdy nie zrozumiem napalonych fanek,
które pchały się w te drzwi jakby mieli ich nie wpuścić z własnej woli. Podczas koncertu stałyśmy
po środku, około trzeciego rzędu. Spodziewałam się więcej ludzi. Dwie godziny spędzone na skakaniu
i zdzierania gardła śpiewając z idolem minęły mi tak szybko, że nie zorientowałam się, że to koniec.
Tutaj szczęśliwy dzień się kończy. Biegłyśmy na autobus, nie mogłyśmy zaczekać na Dawida, który
odpoczywał w garderobie. Na autobus nie zdążyłyśmy. Tata po wyprawieniu mi kazania, powiedział,
że po nas przyjedzie. Poszłyśmy na niezdrowe jedzenia, aby zaczekać. Uwaga, kolejny pech.
Zatrzymała nas straż miejska. Byłyśmy tak zmęczone, że przeszłyśmy na czerwonym świetle.
Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Dzień zapamiętam na pewno do końca życia.
Na pewno chcę to jeszcze kiedyś przeżyć, ale bez drugiej części dnia haha.









PS. Na pierwszym grupowym jestem przed żółtym plakatem ( genialnie uchwycone, otwarta buzia haha ).

                                                                 
                                                            XOXO
                                                                   Emilka

wtorek, 27 stycznia 2015

Zabierz wszystkie myśli złe, niepoukładane sprawy, Razem przecież pokonamy świat [...]

Hej

 Mamy 2015 rok. Nowy czas, nowa ja. Staram się zmieniać.
Nie dla kogoś tylko dla siebie. Mam kilka postanowień. Wolę mieć ich mniej i je spełnić
niż na wypisywać stronę takich, których i tak nie dam rady zrealizować.
Sylwester minął mi w porządku. Miałam inne plany, ale niestety los tak chciał. Mimo to w gronie
rodzinnym też było zabawnie. Zwłaszcza, że wśród gości była Madzia, mała, szalona, mądra siostrzenica.
Naprawdę w niektórych momentach zadziwiała mnie tym co mówiła.
Aktualnie mam ferie, drugi dzień. Jest godzina 12 a ja leżę w łóżku z laptopem pisząc notkę.
Oderwałam się od oglądania serialu. Tak, teraz ja wpadłam w wampirowy szał. "Pamiętniki
Wampirów", dużo o nich słyszałam, ale nigdy mnie nie ciągnęło do takich historii. Ale jednak się
skusiłam i teraz nie mogę się oderwać. W trzy dni obejrzałam sezon. Ale dobra wystarczy o tym haha.
Niedawno na asku napisała do mnie dziewczyna pytając o bloga. Zdziwiłam się, bo myślałam,
że jednak czytają mnie tylko znajomi. Naprawdę miłe uczucie. Dziękuję jeszcze raz jeśli to czytasz.
W szkole się już chyba zaklimatyzowałam. Umiem już dojść do wszystkich klas, tak mi się wydaje hah.
Poznaje nowych ludzi. Z klasą też się dogaduję. Nie jestem jakimś typem człowieka wylewnego.
Ale kiedy trzeba to umiem porozumieć się z każdym. Jest grupa osób, z którymi dogaduję się
lepiej. Cieszę się z tego powodu. Właściwie siedząc w domu tęsknię trochę za szkołą a raczej
za ludźmi, których tam widuję. Niedługo minie pół roku od kiedy się znamy. Jak ten czas szybko leci.
Jeszcze trochę i będą wakacje. Za 45 dni koncert Kwiata w Białymstoku <3
Będzie dobrze.
Trzymajcie się.

                                                      xoxo
                                                  Emilka